Rozpoczynając współpracę z Chińskimi producentami warto
zapobiegać przykrym niespodziankom, które najczęściej są
następstwem braku, wymaganych przez Unię Europejską,
certyfikatów i pozwoleń. Często taki błąd kończy się niestety
zatrzymaniem towaru na czas wyjśnienia wszelkich niejasności. W
krytycznych sytuacjach towar może nawet zostać przeznaczony do
zniszczenia za sprawą decyzji urzędu celnego lub po decyzji samego importera, kiedy brak wymaganych certyfikatów wymusza na importerze poniesienie
znacznie wyższych, niż wartość importowanego towaru, kosztów
związanych ze zdobyciem brakujących oznaczeń towarowych.
Co zrobić by nie dopuścić do takich sytuacji? jak bezpiecznie podejść do importu zabawek?
Uniknij takich problemów współpracując z ICOM. Skorzystaj z naszego doświadczenia.
Dokumentacja celna
My sprawdzimy to za Ciebie. Ustalimy z dostawcą wszelkie
szczegóły dotyczące posiadanych przez niego licencji,
oznaczeń towarowych oraz dokumentów, które powinien
nam przekazać w trakcie trwania transakcji lub zaraz po jej
zakończeniu. Negocjacje te prowadzimy jeszcze przed wpłatą
jakiejkolwiek zaliczki, która jest wymagana przez
producentów do wszczęcia procedury produkcyjnej.
Pozwala nam to uniknąć znalezienia się w sytuacji, gdy opłacony towar nie nadaje się do importu za sprawą nie posiadania przez producenta wszystkich pozwoleń certyfikacyjnych.
Po ustaleniu wszelkich warunków umowy eksporter dostarcza nam
dokumenty w trakcie trwania frachtu morskiego z Azji do Europy.
Wydawałoby się, że jest to dziłanie na tzw. "ostatnią
chwilę", jednak tranzyt na tej odległości trwa około 30 dni,
dlatego bez żadnych opóźnień jesteśmy w stanie dostarczyć
dokumenty do urzędu celnego jeszcze przed wpłynięciem kontenera do
portu.
Urząd celny
Odpraw towarów
dokonujemy najczęściej w Hamburgu (największym porcie przeładunkowym
Europy). Pozwala nam to na zyskanie około tygodnia w fazie frachtu,
porównując z czasem wpłynięcia statku do portu polskiego.
Unikamy również wielu niepotrzebnych komplikacji,
wynikających z błędnej interpretacji prawa celnego, które
niestety w Polsce zdarzają się znacznie częściej niż u naszych
zachodnich sąsiadów.